<title_newspaper=Przekrj> 
<title_article=Mordercy Stefana Martyki> 
<author_1=Kazimierz Koniewski>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year=1952>
<month=9>
<date=1952-09-28>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Jeden mieszka w Zabrzu, drugi w Lublinie.
Do domu Stefana Martyki doprowadzia czterech mordercw Krystyna Metzger. Ona wrczya im trzy pistolety, wskazaa mieszkanie, opisaa jego rozkad. Po zbrodni rewolwery odebraa od mordercw inna kobieta, te Krystyna  lecz to by tylko jej pseudonim. Nazywaa si naprawd Anna Przyczynek. Metzger miaa lat koo czterdziestu. Przyczynek dwadziecia dwa.
Komendantem caej bandy by Jan uywajcy nazwiska Tomaszewski. Naprawd nazywa si Zenon Sobota. Przed wojn by oficerem dwjki w Kronie. Podczas wojny czonkiem AK, czynnym w tamtejszym kierownictwie dywersji czyli w t. zw. Kedywie. Aresztowany w 1942 roku przez gestapo zosta przed upywem 24 godzin zwolniony. Tak prdkie zwolnienie musiao si opaca szefom gestapo. By moe, e wtedy opacio im si to bardzo szybko; umarli jednak milcz  na pewno natomiast opacio si to im, lub ich dzisiejszym opiekunom, po kilku latach. 9 wrzenia 1951 roku, nie kto inny, tylko tak askawie potraktowany przez gestapo Zenon Sobota vel Tomaszewski vel Jan spowodowa mord na czowieku, ktry i wtedy  w 1942 roku  walczy z hitlerowcami, i potem  w 1951 roku  walczy z neohitlerowcami.
I Zenon Sobota i Stefan Martyka byli w 1942 roku w AK. Przyszo jednak okazaa, e nie z tych samych powodw. Martyka, syn kolejarza, aktor, chcia w szeregach AK walczy przeciw okupantom. Sobota, dwjkarz  kolaborowa, mylc o wasnych korzyciach. W roku 1945 Martyka z niezwyk energi i umiejtnoci rozpocz dzieo odbudowy polskiego teatru i istotnie ju w lutym 1946, dziki takim ludziom jak on, w sercu warszawskich gruzw dwign si z ruin Teatr Polski  ten przybytek naszej sztuki narodowej.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>